W klasie 5 na lekcjach techniki wydarzyła się mała magia… i to całkiem dosłownie. Z pozornie zwykłego metalu i garści koralików powstał świat pełen blasku, koloru i wyobraźni.
Podczas zajęć techniki uczniowie zamienili się w prawdziwych projektantów – takich, którzy zamiast wybiegów wybierają… szkolne ławki, a zamiast tkanin tworzą z drutu i detalu. Każde zwierzątko to osobna historia: trochę fantazji, trochę precyzji i ogrom serca włożonego w każdy najmniejszy element.
Tu nie było miejsca na schematy. Była za to odwaga tworzenia, cierpliwość w działaniu i radość, która pojawiała się z każdą kolejną błyszczącą ozdobą.
Efekt? Małe dzieła sztuki, które spokojnie mogłyby stanąć w galerii… ale na szczęście powstały właśnie u nas 💫




